Ledwo Sapiens.
Ostatnio nie ogarniam tego co dzieje się z moim życiem. Chyba nigdy wcześniej nie funkcjonowałam na tak wysokich obrotach. Jadam rzadko, wkuwam geografię, robię matury z matmy, dopieszczam prace z polskiego, tworzę notatki z historii fotografii, jeżdżę do łodzi, czytam, czytam, czytam, robię zdjęcia i za każdym razem martwię się co z nich wyjdzie. Czasem zdarza mi się spać.
Miliony pomysłów tłuką mi się po głowie, a ja wciąż mam tak mało czasu, coraz mniej czasu, niewiele czasu, brak czasu, koniec czasu.
Codzienne huśtawki nastrojów, z zupełnej radości, wiosennej lekkości, przypływów energii i chęci zdobywania świata do totalnego załamania i zwątpienia.
Boję się codziennie. Czy dam sobie radę, czy udowodnię, że jestem coś warta, czy wszystko się uda. Przerasta mnie mój własny świat i miliardy myśli, zmartwień i życia w ciągłym biegu. Bardzo chciałabym zasnąć i obudzić się w czerwcu.
Jedno jest pewne. Kwiecień będzie najbardziej intensywnym miesiącem mojego dotychczasowego życia, a czy to wszystko się opłaci? Lepiej walczyć i przegrywać niż nie podejmować walki w ogóle, tak myślę.











27/03/2010 @ 19:16
Ola, ale Ty wygrasz
ładne piąte
28/03/2010 @ 14:28
Dasz radę
30/03/2010 @ 14:16
oj jak ja rozumiem twój stan i zamiotanie…. strasznie
w każdym razie piekne fotografie…maja to coś co zdjęcia mają mieć
tzn…masz swój styl i talent
30/03/2010 @ 21:56
Olu, głowa do góry. Kto ma wygrać, jak nie Ty? Dasz sobie radę i rozwalisz wszystko i wszystkich. masz siłę, przyj naprzód do marzeń. Możesz przegrac bitwę, ale wojnę wygrasz Ty. Trzymam kciuki za Ciebie, bardzo mocno.
30/03/2010 @ 22:19
: *
01/04/2010 @ 10:31
“Lepiej walczyć i przegrywać niż nie podejmować walki w ogóle, tak myślę.”-zgadzam się. Dobrze, że się boisz. To znaczy, że nie osiadłaś na laurach choć i tak dużo już osiągnęłaś. Widzę ćwiczysz analogowo. Dobrzee!
Pisz częściej, proszę, lubię Cię czytać
)
03/05/2010 @ 07:12
Trzymam kciuki!!!