Nie zaglądałam tu huhu i jeszcze dłużej
Dużo, dużo, za dużo się dzieje. Nawet moja biedna głowa tego już nie mieści. Najlepszym wyjściem więc będzie wrzucić parę fotek Sadmadman razem ze swoją rosyjską krową 6×6 zmaga się z fotografią uliczną
to by było tyle na dziś
Jeżeli moje chęci mnie nie przerosną to jakos niedlugo wrzucę też cos z małego obrazka, coś modowego, szkolnego i jakiś backstage
Dzisiaj miałam jeden z piękniejszych dni w moim życiu Obudził mnie sms z gratulacjami, dopiero poźniej dowiedziałam się, że dostałam się na łódzką filmówkę! :) Nerwowe wydzwanianie do sekretariatu i krzyki radości Potem odebranie świadectw maturalnych, wszystko do przodu, nawet lepiej niż myślalam
Pierwszy raz w życiu jestem z siebie naprawdę dumna.
Na wszystko zapracowałam sobie sama ciężką harówką. i dziś jest ten dzień, kiedy mogę udowodnić, że potrafię, że jestem coś warta.
Nie obchodzi mnie, co myślą ci, którzy od początku są mi nieprzychylni, dziś był własnie TEN dzień, dziś jestem szczęśliwa.
Opłacało się robić foty do “kroniki kryminalnej” na egzaminie niewyspana i padnięta
“Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu. “
Vincent van Gogh
zmiany zmiany zmiany. za dużo mam teraz w głowie. za dużo za dużo.
Za przepiękne zdjęcia dziękuję Tomkowi, oby więcej było takich wspaniałych ludzi.
“Jeżeli nie jesteś zdolny widzieć więcej ponadto co widzialne, nie możesz zobaczyć niczego. “
Uf, uf, uf. Nareszcie, skooończyyło się : ) Wszystkie egzaminy, które stresowały bardziej niż się tego spodziewałam. Mnóstwo nauki, zarwanych nocy, worów pod oczami : ) ale to szczęśliwie za mną. Wyniki pisemnych dopiero pod koniec czerwca, z ustnych jestem bardzo zadowolona, polski 95%, angielski podstawowy 100% a rozszerzony 90% : ) geografia trochę spieprzona, straszna matma, która od roku śniła mi się po nocach jakoś napisana : ) Maj minął niesamowicie szybko, nim zdążyłam zauważyć, już po wszystkim. WRESZCIE! : D A po wyjściu z sali, z ostatniego angielskiego wyglądałam pewnie tak:
Teraz czas na kolejne wyzwanie, egzaminy do szkoły. Ale zanim następna machina ruszy, miałam chwilę na mały odpoczynek. Musicie wiedzieć, że 1,5 tygodnia temu zostałam szczęśliwą ciocią małego Filipka : ) Powiedzcie mi, jak można go nie kochać?: )
Te wakacje, najdłuższe w życiu będą etapem dużych zmian. Planuję wiele rzeczy, w głowie miliony ciekawych pomysłów i wreszcie jest czas i wreszcie mogę wszystko : )
Powoli przyzwyczajam się równiez do myśli, że pożegnanie z “dzikimi pnączami” czyt. włosami moimi nie będzie wcale złe : )
To chyba nic dziwnego, że rzadko tu się cokolwiek dzieje ale to bardzo miłe, że piszecie do mnie z pytaniem kiedy coś nowego :* fot mam dużo nowych, ale czasu na publikowanie ich – w ogóle.
Sesja z Pauliną jest jednak dla mnie zbyt ważna by jej nie pokazać. Spotkałysmy się dwa tygodnie temu w Łodzi, na dworcu fabrycznym ukazała mi się drobniutka blondynka z pięknym uśmiechem otrzymała ode mnie na ‘dzień dobry’ duży kubeł latte i powędrowałyśmy na piotrkowską Tu OGROMNE podziękowania dla Łukasza za to, że juz drugi raz pozwolił mi robić zdjęcia u siebie w mieszkaniu:) Ziomku, jesteś wielki! Dzięki:*
Moje sesje zrobione psixem można na razie policzyć na palcach jednej ręki stąd mój ogromny stres przed wywołaniem fot wszystko jednak poszło po mojej myśli
Paulina okazała się przewspaniałym człowiekiem. Ciepła, otwarta, mądra kobieta Po paru minutach czułam się jakbym rozmawiała z przyjaciółką, z którą nie widziałam się kilka lat A żeby tego było mało, Paulina pięknie oddała wszystkie emocje, które ja miałam zamiar przedstawić na tych zdjęciach. Rozumiałyśmy się właściwie bez słów. Dlatego zawsze powtarzam, że modelka Przede Wszystkim musi mieć charakter. Wzrost, talia czy kolor włosów nie grają tu wtedy żadnej roli. Tak więc dziękuję Ci kochana, że przejechałaś dla mnie tyle kilometrów i mam nadzieję, że w wakacje się spotkamy!:*
Skoro już jesteśmy przy takich miłych słowach to dziękuję jeszcze mojemu Kubusiowi, że zawsze dzielnie mi towarzyszy, pomaga ze wszystkim i zanosi filmy do labu kiedy ja się boję